Odpad 1
Nie jestem słaby Moralny niepokój - a cóż to takiego? Co jest ważniejsze od chleba powszedniego, I modnych drobiazgów, drogich świecidełek, Od rautów w mrocznych wnętrzach, gdzie możni przyjaciele Po plecach poklepią, dobre słowo szepną, Przyszłością pokierują, rywali z kurzem zetrą, Ich prochy rozrzucą pośród sterty kłamstw, Lub kości zakopią - zapomnienia warstw Nikt nie obnaży, bo cóż to znaczy "człowiek"? Komu los przegranych spędza dziś sen z powiek?